Po raz pierwszy w życiu
mam kogoś, kto mnie potrzebuje
kogoś, kogo sam tak długo potrzebowałem.
Po raz pierwszy spokojny
mogę iść tam gdzie poprowadzi mnie życie
i jakimś sposobem wiem, że będę silny.
Po raz pierwszy mogę dotknąć
tego o czym marzyło moje serce
długo przed tym zanim poznałem
kogoś tak ciepłego jak Ty,
kto może sprawić, że moje marzenia się spełnią
Po raz pierwszy w życiu
nie pozwolę by żal sprawił mi ból,
tak jak robił to wcześniej
Po raz pierwszy mam kogoś,
o kim wiem, że mnie nie opuści,
nie będę już nigdy samotny
Po raz pierwszy mogę powiedzieć -
to moje, nie możesz tego zabrać
Tak długo jak otrzymuję miłość
wiem, że mogę to uczynić
Po raz pierwszy w życiu
mam kogoś, kto mnie potrzebuje
Hay una cosa
Que te tengo que decir
Mientra estabas lejos
otra estuvo aqui
Todo paso tan rapido
Que ni cuenta me di
Que cai en sus brazos
Y de ahi no me fui
No te puedo mentir
La quiero demasiado
Dificil esconder
Lo que me hace sentir
Y con estas palabras
Yo me voy de aqui
No llores por mi
Deja que me vaya
Sin verte sufrir
Sin verte surfir
No llores por mi
Otro encontraras
Que te haga feliz
Que to haga feliz
No llores por mi
Deja que me vaya
Sin verte sufrir
Sin verte surfir
No te puedo mentir
La quiero demasiado
Dificil esconder
Lo que me hace sentir
Y con estas palabras
Yo me voy de aqui
No llores por mi
Deja que me vaya
Sin verte sufrir
Sin verte surfir
No llores por mi
Otro encontraras
Que te haga feliz
Que to haga feliz
No llores por mi
Deja que me vaya
Sin verte sufrir
Sin verte surfir
No llores por mi
Otro encontraras
Que te haga feliz
Que te haga feliz
Chcę to mieć chcę żyć jak człowiek w tym kraju
Mieć ten szmal i być w tym raju jak drapacze być wielki
Te z Manhattanu mieć tą furę i felgi alu
Cudowną niunię no i fanów tą płytę na legalu
W tym głosie mieć tą chrypę jak Garou
I w miecha mieć dyplom
Wyjebać stąd szybko z dala od spalin
Serfować z rana na fali gdzieś na Bahama
Gdzie zniknie ta fama gdzie piasek gorący
I słońce gdzie ten początek łączy się z końcem
W jedną całość a miłość jest pewną stałą
Nie trzeba walczyć o nią
Tu mogę tańczyć co noc i zebrać myśli ponoć
Tego chcę teraz w sobie spokoju potrzebnego nie raz
Bujać się na tym hamaku wśród tych palm i mych przyjaciół
Marząc tam tworzę wtedy wiem mogę to mieć ha
Może kiedyś …
Ref:
Doczeka pana na głowie full floty w rękach
Żyć jak Rill Player mieć te Gucci na piętach co noc
W dymie cygar i szampanów brzdęka
Czekać aż ktoś wrzuci nam tego asa w rękaw
A ja wolę VNM Jeżowska wrzeszczy Majka
jak na czerwonym dywanie zostawiam błoto z podeszwy Nika
Pewnie myślisz, że mam downa pod czachą
bo wpadłem tam w korkach jakbym grał na Ołtraford
Widać z bliska VIP z nazwiska
Dupy lecą tu jak do delo wizażysta Gucci ? Prada ?
Basta ! I tak wyglądam jakbym opierdolił z szafirów Madagaskar
To nie są bzdury patrzeć się będą gbury jak z drem obrócę Cristal dnem do góry
Nie zapomni świat o mnie będzie legendą,że Bill Gates wpadł pożyczyć hajs do mnie
Pewne się tobie to śni jak on wpadł do mnie na tą posesje
Mówisz znajdę go i zrobię to w mig
Pięć godzin znalazł dobiegł do drzwi
Duża przypomina klaustrofobie don mi kiedy rakietę w kosmos wysyła NASA
nie pyraj to tylko my na wczasach
Witaj w czasach gdzie każdy hasler jest biały jak sufit
bo wie kto ma ten hajs żeby cały ten świat kupić
Ref:
Doczeka pana na głowie full floty w rękach
Żyć jak Rill Player mieć te Gucci na piętach co noc
W dymie cygar i szampanów brzdęka
Czekać aż ktoś wrzuci nam tego asa w rękaw
Miliony świateł lasery migająca scena
To jest mój koncert w Vegas tutaj lecą dolce z nieba
Bolsów nie ma tylko panny z Jamajki
Rozdają wszystkim te szampany po 4 bańki
To jest mój codzienny harmonogram
Będę chciał odpocząć to im swój dam cholorgam
I będzie latał co chwile po scenie a ja będę z drinem w basenie się opalać
Bo mam życie po tuningu wiesz jak chasler i lepsze fury od tych z west side customs
Fashion TV ej ja znam te dziewczyny
Właśnie od nich mam ten sampler z platyny
Koleś to nie są głupie zwidy w myślach
Będę chciał to sobie kupię piramidy i sfinksa
Teraz mogę sobie whisky z colą jebnąć
I tak kiedyś będziesz płacił forsą z moją gębą
Ref:
Doczeka pana na głowie full floty w rękach
Żyć jak Rill Player mieć te Gucci na piętach co noc
W dymie cygar i szmpanów brzdęka
Czekać aż ktoś wrzuci nam tego asa w rękaw
Behind the sun – I found some one – my china woman, oh no
She’s painting clouds – day in day out – my china girl, don’t go
Oh I can’t oh I can’t, oh I can’t ignore
The way she looks to me
Oh I can’t – oh I can’t – oh I can’t give her more
Just my heart, she is my destiny
She has:China in her eyes – can’t you see it
China in her eyes – can’t you feel it
China in her eyes – a secret smile
Oh can’t you see, it’s you and me – my china woman, oh no
I miss you so, can’t let you go – my china girl – don’t go
Behind brown eyes, she’s mystify – my china woman, oh no
It’s like a dream the moon turns green – my china girl, don’t go
I believe, I believe, I believe, I’ll fly
I’m writing hearts to you
And I wait and I wait, see a rose in the sky
Take my heart, what have I got to do
Getting (bombed | bummed) out on booze
Got nothing to lose
Run out of money
Disposable blues
Sleazy hotels
Like living in hell
The girls on the hustle
With nothing to sell
Want something for nothing
It’s always the same
Keep pushing and shoving
And I’m down on the game
Always in trouble
Forever detained
Goodbye, goodbye, goodbye
And good riddance to bad luck
Well spread out the news
There’s a free man loose
Back out of jail
And chasing some flooze
Bad luck has changed
Broken the chains
Lay down a claim
For monetary gains
Wonder what’s coming
Out for the take
Freedom for loving
And lust for the taste
Eyes are wide open
Wild to the game
Goodbye, goodbye, goodbye
And good riddance to bad luck
Goodbye and good riddance to bad luck
(Woo yeah
Goodbye, goodbye, goodbye
and good riddance to bad luck
oooh yeah
to bad luck
Yeah, yeah, yeah, yeah
Bad luck
Goodbye, good riddance to bad luck
said goodbye, good riddance to bad luck
Broken the chains
of bad luck
Bye, bye, bye
Bad luck
Throw down the gates
of bad luck
goodbye and good riddance
to bad luck)
Tekst GOODBYE GOOD RIDDANCE TO BAD LUCK tekst piosenki
Pewnie ciężki znów będzie dzień,
Głód i chłód obudziły mnie.
W zastaw dałem jedyne palto,
Które nosiłem przez tyle lat.
Zimno mi, zimno mi i forsy brak,
Ale nie jest źle, o nie!
Został jeszcze nadziei cień,
Kiedyś przecież zapomnę, że
Miałem własną żonę i dom,
I że dobrze było mi z nią.
A jeszcze mam nadziei cień,
Że to był tylko zły sen.
Nikt już nie, nie namówi mnie,
Abym został na dłużej gdzieś.
Muszę przecież wolnym być, abym mógł,
No abym mógł przed siebie iść.
Czy ktoś z Was zrozumie to,
Że w tym właśnie sens
Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz,
Kochać wszystkich ludzi i pokój z sobą nieść.
Tekst Abym Mógł Przed Siebie Iść tekst
psst… hey, listen
i love my job
it makes me feel like SUPAMAN! (haha)
can u fly?
i can… wanna see?
i am only entertaining you
my goal is to stimulate
makin you high and take you and i
to places you cant see
but i believe you can fly
i dont mean nobody harm
im just partyin
im not your dad, not your mom, not your guardian
just the man whos on the mic
so let me entertain you
My lyrical content is constantly under fire
No wonder why constantly run back
To combat attacks, to constant concepts
From lyrics are constantly took out of context
Failure to communicate with congresses
Been a problem for the longest I guess but
Maybe one day we can make some progress
Food for thought see how long it takes to digest
Feeling good when I should be ashamed
Shit I really should’ve fell but I stood
See I came like a flame in the night
Like a ghost in the dark
There’s a ray, there’s a light
There’s a hope, there’s a spark
But when planets collide
There’ll never see eye to eye
Until they decide to set the differences aside
And this is why only one of us will survive
So children follow my lead and feel the vibe because
I am only entertaining you
my goal is to stimulate
Making you high and take you and I
To places you can’t see
But I believe you can fly
I don’t mean nobody harm
I’m just partyin’
I’m not your dad, not your mom, not your guardian
Just the man who’s on the mic
So let me entertain you
My music can be slightly amusing
You shouldn’t take lyrics so serious
It might be confusing
Tryin’ to separate the truth from entertainment
It’s stupid ain’t it, I get sick of tryin’ to explain it
See I could sit and argue wit you but it goes beyond
Just bein’ a snot pointy nosed bleach blonde
‘Cause I came here to uplift let you woes be gone
Tell ‘em to get fucked and just mosey on
Constantly moving, constantly using the constitution
Here’s a form of restitution
Bless the children, nothing less than brilliant
Let me entertain you like Robbie Williams
I’ll be here when y’all are gone rebuildin’
World revolvin’, still evolvin’, still Slim
How many kids’ll copy? Probably millions
But I’m ‘a do this is a fucking hobby ’til then, ’cause
I am only entertaining you
my goal is to stimulate
Making you high and take you and I
To places you can’t see
But I believe you can fly
I don’t mean nobody harm
I’m just partyin’
I’m not your dad, not your mom, not your guardian
Just the man who’s on the mic
So let me entertain you
My lyrical content contains subject matter that
Sucks up all these fucked up young kids at an alarmin’ rate
Common denominate
Add it up and you’ll see that’s why I dominate
I try to stimulate but kids emulate
And mimic every move you make, Slim you great
But wait can’t you see I’m only here to entertain
I gotta be the one to go against the grain
‘Cause may I see it, feel it, live it but it’s inhumane
For me to see you be influenced then pretend you ain’t
But they don’t understand that I been through pain
If you get to know me I could be a friend you gain
But you can’t just stand there and try to judge
It hurts but your jealousy probably tears you up inside as much
And it’s such a pleasure every button that I touch
I treasure every glutton that I punish in my lust
I am only entertaining you
my goal is to stimulate
Making you high and take you and I
To places you can’t see
But I believe you can fly
I don’t mean nobody harm
I’m just partyin’
I’m not your dad, not your mom, not your guardian
Just the man who’s on the mic
So let me entertain you
Jednego dnia jesteś nic
Drugiego budzisz się i
Jesteś kimś, jesteś kimś, jesteś kimś
Jednego dnia zero wiesz
Drugiego budzi cię flesz
Masz co chcesz, masz co chcesz, masz co chcesz
Sława- a za co to, a za co to?
Sława- a za co to, a za co to?
Sława- a za co to, a za co to?
Sława- a za co to?
Marzeniom mówisz już stop
Nagle winduje cię kop
na sam top
na sam top
na sam top
na sam top
na sam top
na sam top!
Sława- a za co to, a za co to?
Sława- a za co to, a za co to?
Sława- a za co to, a za co to?
Sława- i kto to wie
Możemy z siebie już się tylko śmiać
Los nie rozpieszcza nas od lat
Wczorajszej biedzie nową suknię dał
Nadzieja przy nadziei trwa
Naiwność taka, że aż miary brak
Nagrodą była za nasz sen
Do nieba schody i zwycięstwa znak
A teraz z ran liżemy się
Agresją w okna dyszy z przeciwka blok
W podwórkach dalej rośnie strach
Więzieniem marzeń wciąż pieniądze są
Skrzydła rozwinąć, ale jak
Refren:
Zamykam oczy, widzę przestrzeń, co
W nieskończoności znika gdzieś
Zamykam oczy, w myślach stawiam dom
Pod słońcem tyle miejsca jest
Sprzedajmy wszystko, co się sprzedać da
Na bilet będzie i na chleb
Niebieski pociąg niech wywiezie nas
Za osiem gór i osiem rzek
Za horyzontem szczęście po ziemi mknie
Za horyzontem tęcza lśni
Będziemy w pościel białą zjeżdżać z niej
I kochać się jak jeszcze nikt
Ref.
Pozbawiają nas zasiłku
(Zawsze chciałeś być takim żołnierzem jak ja)
Przestępczość wzrasta
(Zawsze chciałeś być żołnierzem)
Biali zabijają czarnych
(Takim żołnierzem jak ja)
Gliniarze zabijają czarnych
(Zawsze chciałeś być)
I czarni zabijają czarnych
(Żołnierzem, żołnierzem, zawsze chciałeś być..)
A będzie jeszcze gorzej
(Żołnierzem, żołnierzem, zawsze chciałeś być..)
Czarnuchy będą stawać się żołnierzami
(Żołnierzem, żołnierzem, zawsze chciałeś być..)
Prawdziwymi żołnierzami
(Takim żołnierzem jak ja)”
zw 1
[2Pac głosem starszego brata]
”Crack zniszczył część mojej rodziny
Mama bierze to gówno, tatusiowie odeszli – ona obwinia o to mnie
Czy to moja wina? Tylko dlatego, że jestem młodym czarnoskórym mężczyzną
Gliniarze nękają mnie, jakby moim przeznaczeniem było sprzedawanie cracku
Ledwie 15 lat i już problemy
Gliny siedzą mi na ogonie, więc uciekam tak długo, aż ich zgubię
W końcu mnie jednak zatrzymali, a ja się roześmiałem
- Pamiętasz Rodney’a Kinga? – i zastrzeliłem tego gnoja
Teraz mam sprawę o morderstwo
Mówisz coś o Niebie gnoju? Ja o takim miejscu nigdy nie słyszałem
Chciałem szybko dorosnąć, sprawiłem sobie Uzi i czarną kominiarę
Wymknąłem im się. I kto teraz wyszedł na durnia?
Moja broń jest naładowana, bo gliniarze też mają glocki
Co ty zrobiłbyś na moim miejscu?
Zabiłbyś ich czy pozwoliłbyś, żeby oni zabili ciebie?
Ja zdecydowałem się zastrzelić gliniarza
Załatwiłem sobie oraz moim czarnuchom z ulicy glocki
Mama próbowała mnie dźgnąć, więc się wyprowadziłem
Sprzedałem trawę, zarobiłem grubą kasę i kupiłem nowy dom
Mam tylko 17 lat i jestem już innym dzieciakiem
Zorganizowałem ekipę, kupiłem wszystkim biżuterię i spluwy
Wszystko co dobre szybko się jednak kończy
Psiarnia zjawiła się w oka mgnieniu i zapuszkowali mnie
Siedzę sobie w pudle z resztą Bogu ducha winnych ludzi
Teraz mój młodszy brat chce pójść w moje ślady
Jako żołnierz”
zw 2
”Pif! Paf! Czarnuchy zostają udupione, nie wchodźcie mi w drogę
Uzyskałem błogosławieństwo na samobójczą misję
Powiedziałem im, żeby mnie sprawdzili, dodatkowo aresztowania – jest gorąco
Oto ten anorektyk – udaję się w kierunku wyjścia
Bujam się po ulicy w typowym Czarnym stylu
Mam przy sobie kilka spluw, bo mam ochotę na odwet
Czarnuchy niech lepiej mnie nie sprawdzają, bo zostaniesz zastrzelony bracie
Od kiedy starszy brat poszedł siedzieć, ja jestem królem tej ulicy
Jestem na topie, tak wielu policjantów zginęło
Inni gliniarze, gdy mnie teraz widzą – uciekają w popłochu
To się nazywa być grubą rybą
Wysłałem bratu do pierdla to, czego potrzebował plus trochę skrętów
Powiedziałem mu, żeby był w pogotowiu
- Szybko się spakuj; a kiedy uderzę, bądź gotów do ucieczki
Czarnuchy z ulicy załadowały się na łódź
Każdy z nich ma broń, gotową do strzału
Gnoje (ci z więzienia) zostaną napadnięci przez najlepszych
Mam podwójną kamizelkę (kuloodporną), więc proszę bardzo – celujcie mi w klatę
Ja będę celował prosto w głowę
Dotknij tylko guzika na ścianie, to będziesz zbierał własne jaja
Wciąż słyszę jak matka krzyczy:
- Zastrzel świnię czarnuchu, wydostań swojego starszego brata!
Mam wiadomość dla Pana Naczelnika
Idę po ciebie, pędzę niczym Flash Gordon
Otoczyli nas na jadalni
Tak proszę ja was, walnięty sukinsyn nie boi się śmierci
- Przyprowadźcie tu mojego brata i pójdziemy sobie
Za każdą minutę opóźnienia z jednego z was poleje się krew
Migiem przyprowadzili mojego brata
Wziąłem ze sobą jednego z gliniarzy – na wypadek, gdyby coś poszło nie tak
I gdy już wychodziliśmy
Kula trafiła mnie w głowę – a krzyk nigdy nie opuścił mych ust
Mojego brata też trafili
Wydaje mi się, że powinien się z tego wylizać – zasługuje na to
Szybkie życie nie jest takie, jak wam opowiadają
Nie zdążysz się zanadto zestarzeć, podążając śladami żołnierza